Trending Now:
Serwis o zdrowiu, urodzie i odchudzaniu - PieknojestwTobie.com

Co nas uczula w kosmetykach?

Estimated reading time:4 minutes, 24 seconds

Alergie towarzyszą na co dzień wielu osobom. Pojawiają się i znikają w ciągu życia. Dlaczego? Wpływ mają na to czynniki niezależne chociażby pora roku, ale i nasze codzienne wybory, na które mamy duży wpływ. Nie od dziś wiadomo, że mycie twarzy wodą z kranu podrażnia i uwrażliwia cerę, mimo to robi tak zdecydowana większość z nas. Zastanów się jakich środków do pielęgnacji i makijażu używasz. Wbrew pozorom nie są takie niewinne jak myślimy. Co nas uczula w kosmetykach i jak temu zapobiegać? Odpowiedź już poniżej.

Jedynym wyjściem z sytuacji jest zaprzestać używania kosmetyków, które nam szkodzą. To takie, które zawierają potencjalne składniki uczulające. Pamiętaj, że uczulić możesz się w każdym wieku. Dlatego zawsze sprawdzaj uważnie składy preparatów stosowanych do twarzy, ciała, skóry głowy. Zaoszczędzisz sobie przykrości oraz… pieniędzy, które wydałabyś na wizytę u dermatologa. Składniki kosmetyków, które uczulają nas najczęściej to:

  • Formaldehyd
  • Konserwanty
  • Parabeny
  • Lanolina
  • Parafina
  • Oleje silikonowe
  • SLS i SLES
  • Glikol polietylenowy
  • Chemiczne filtry UV
  • Syntetyczne zapachy i barwniki

Trujący formaldehyd

W warunkach normalnych aldehyd mrówkowy jest gazem o charakterystycznej, duszącej woni i jest silną trucizną. Stosowany do wyrobu żywic syntetycznych, włókien,, barwników i jako środek odkażający. Jest stosowany również jako konserwant. Formaldehyd znajdziesz w większości lakierów utwardzających płytkę paznokcia, lecz ich używanie wiąże się z ryzykiem silnego uczulenia. Efekt? Plamy na paznokciach, ból, pieczenie i potrzeba leczenia dermatologicznego.

(nie)Potrzebne konserwanty

W kosmetykach bogatych w wodę i związki organiczne z łatwością rozwijają się drobnoustroje, w tym patogeny chorobotwórcze. Mikroorganizmy w znaczącym stopniu powodują obniżenie początkowo uzyskanych jakości i właściwości preparatu m.in. zapachu, koloru i konsystencji. O trwałości kosmetyku, a w tym o jego odporności na rozwój mikroflory decydują głównie skład i wartość pH, ale także wielkość i typ opakowania oraz zawartość składników ograniczających rozwój mikroorganizmów czyli konserwantów. Całkowite usunięcie środków konserwujących z przemysłu nie jest więc możliwe. Z drugiej strony znajdziesz preparaty naturalne, które nie zawierają konserwantów, ale ich data ważności jest krótka.

Powszechne parabeny

Parabeny to syntetyczne konserwanty wykorzystywane w przemyśle kosmetycznym i farmaceutycznym do przedłużania trwałości produktów poprzez utrzymanie ich czystości mikrobiologicznej. Są prawdopodobnie najbardziej popularnymi konserwantami syntetycznymi w kosmetykach. Jednak najnowsze dane wskazują na to, iż parabeny mogą zaburzać gospodarkę hormonalną. Szczególnie niepokojąco jawi się estrogenne działanie butyloparabenu, które może prowadzić do zwiększenia ryzyka zapadalności na raka piersi. Parabeny mogą niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka i płodu. Ponadto często działają drażniąco na skórę, wywołują reakcje alergiczne, zaczerwienienie, pokrzywkę czy świąd, szczególnie u osób o skórze wrażliwej czy alergicznej.

Naturalne, ale nie bezpieczne

Lanolina, jak wiele innych składników pochodzenia naturalnego, może wywoływać uczulenie. Główną przyczyną reakcji alergicznych w lanolinie jest alkohol wełny. Ludzie uczuleni na ten składnik mogą w kontakcie z produktem zawierającym lanolinę doświadczać kontaktowego zapalenia skóry, wysypki, obrzęku, zaczerwienienia, świądu. Może nawet dojść do pojawienia się pęcherzy. Wysypka zwykle pojawia się w ciągu kilku godzin od kontaktu z alkoholem wełny i ustępuje po kilku dniach.

Inny przykład z brzegu to parafina. To mieszanina węglowodorów nasyconych pozyskana w procesie destylacji ropy naftowej. Samo źródło parafiny budzi złe skojarzenia u niektórych, co jest o tyle dziwne, że przecież ropa jest naturalnym surowcem występującym na Ziemi. Spotykamy ją w kosmetykach do włosów, ciała, twarzy, w czasie zabiegów parafinowych w kosmetyczki, lekarza czy… w aptece. Parafina jest uważana za uczulającą, choć bardziej prawdopodobne, że uczulają dodane do niej barwniki i środki zapachowe.

Sztuczne dodatki

Fuksyna zasadowa, tlenek cynku, di tlenek tytanu i wiele innych środków wychodzących spod ręki chemików znajduje swoje zastosowanie w kosmetykach. Nie tylko poprawiają wygląd wizualny, ale mają działanie grzybobójcze czy synchronizujące zapach z kolorem. Di tlenek tytanu ma przykładowo dobre właściwości pigmentacyjne i ochronne, a poza tym jest neutralny dla skóry i błon śluzowych. Tlenek tytanu stosowany jest powszechnie w pastach do zębów, gdzie pełni nie tylko funkcje białego pigmentu, ale ponadto działa jako środek ścierny. Stosowany także w mydłach, szminkach, pudrach, lakierach do paznokci, tuszach. Jak widać nie wszystkich dodatków musimy się obawiać.

Oprócz oczywistych przykładów środków wywołujących reakcję alergiczną na skórze, warto przyjrzeć się także tym naturalnym wyrobom. W końcu nie tylko to co sztuczne jest uczulające. Co nas uczula w kosmetykach zależy od naszej osobistej tolerancji. Przykładowo osoby z AZS czy wrażliwe powinny unikać bardzo chemicznych wyrobów a postawić raczej kosmetykom naturalnym i organicznym.

(Visited 22 times, 1 visits today)

No Comments

Dodaj komentarz