Ziemniaki- czy są AŻ tak tuczące?

Typowy polski obiad: mizeria, schabowy i ziemniaczki. Aż ślinka cieknie! Jednak jeżeli dbasz o linię, chcesz mieć szczupłą, piękną sylwetkę, musisz zrezygnować z pysznych kartofelków. Czy na pewno? Krąży wiele mitów o wartości kalorycznej wielu produktów spożywczych. Jedne są zawyżane, inne zaniżane- jak to w końcu jest? Czy ziemniaki są naprawdę aż tak tuczące? Czy są tylko „zapychaczem” pozbawionym jakichkolwiek wartości odżywczych? W naszym artykule znajdziesz odpowiedzi na wszystkie te pytania!

Ziemniak- krótka lekcja historii

Ziemniaki po raz pierwszy zawitały do Europy w XVI wieku dzięki hiszpańskiemu konkwistadorowi Francisko Pizzaro. Podbijając imperium Inków przywiózł ze sobą nie tylko złoto ale też ziemniaczane bulwy. Wówczas ziemniaki występowały w dwóch odmianach- dziko rosnącej na skalistych zboczach, o czerwonych kwiatach. Jej małe bulwy (nie większe od orzecha włoskiego) były gorzkie i nie nadawały się do jedzenia- były więc traktowane jak chwasty. Druga odmiana, o białych kwiatach, po upieczeniu lub ugotowaniu nadawała się do spożycia. W mowie Inków, ta odmiana nosiła nazwę „patata” lub „papas”. Pierwsze ulwy biało kwitnącej odmiany przypłynęły do Europy w 1554 roku i nie zdobyły zbyt dużej popularności. Następnie ziemniaki trafiły do Włoch gdzie zaczęto mówić, że spożywanie bulw prowadzi do wielu chorób zarówno ludzi jak i zwierząt. Wtedy uprawy ziemniaków zostały porzucone, a sam ziemniak stał się rośliną ozdobną. Piękne białe kwiaty zachwycały dostojników na przykład na dworze papieskim, a eleganckie damy ozdabiały suknie tymi właśnie kwiatami. Aż trudno to sobie wyobrazić! Dopiero Anglicy, za czasów panowania Elżbiety I, zaczęli uprawiać ziemniaki na dużą skalę.

Polskie statystyki

Według statystyk, każdy Polak zjada ponad 100 kilogramów ziemniaków rocznie! Ziemniakożercy nie wyobrażają sobie obiadu bez tych bulw. Słysząc o tym że w czasie diety ziemniaki są absolutnie zakazane, szanse powodzenia diety zastraszająco spadają. Bo jak odstawić nieodzowny element każdego obiadu!? Przecież każdy twierdzi, że to zło i strasznie tuczące! Uwaga więc, obalamy mity- przy zachowanym umiarze, ziemniaki nie są tuczące. Skąd jednak wziął się ten mit i dlaczego utrzymywał się tak długo? Z jednej bardzo prostej przyczyny- wiele osób nie wie jak w zdrowy, nietuczący sposób podać ziemniaki! Skwarki, tłuste sosy, masło, puree ze śmietaną i mlekiem- to wszystko sprawia, że ziemniaki stają prawdziwą bombą kaloryczną!

Odpowiednio gotowane

Odpowiednio gotowane i podane ziemniaki wcale nie są tak tuczące jakby się zdawało. Przede wszystkim nie należy gotować ich zbyt długo ponieważ tracą wtedy wartości odżywcze. Najzdrowsze będą ziemniaki gotowane na parze. Drugie w kolejności, te w mundurkach. Podium zamykają pieczone ziemniaki. Na czwartym miejscu, tuz poza podium,   będą te obrane przed poddaniem obróbce cieplnej- to właśnie pod skórką znajduje się najwięcej wartościowych. Oczywiście ziemniaki smażone w głębokim tłuszczu, frytki czy chipsy- są bardzo kaloryczne i tuczące, a ponadto pozbawione jakichkolwiek witamin i mikroelementów.

Wartości odżywcze ukryte w ziemniakach

To nieprawda, że ziemniaki są pozbawione wartościowych składników i są tylko pustym „zapychaczem”. Dobrze ugotowane ziemniaki (w mundurkach lub na parze) dostarcza naszemu organizmowi witamin: A, z grupy B (B1, B2, B3, B6), C, E, K oraz PP. Zapewnią też zastrzyk takich składników jak: błonnik, fosfor, magnez, potas, wapń i żelazo.

Spożycie 200 gram ziemniaków pokrywa:

  • dzienne zapotrzebowanie na witaminę C, która odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego człowieka,
  • połowę dziennego zapotrzebowania na witaminę B6, która bierze udział w tworzeniu przeciwciał co podnosi odporność organizmu,
  • około 75% dziennego zapotrzebowania na potas, który odpowiada za prawidłową gospodarkę wodną organizmu, pomaga trzymać prawidłowe bicie serca, obniża ciśnienie krwi
  • około 30% dziennego zapotrzebowania na błonnik, który reguluje prace jelit, wspomaga przemianę materii, zapobiega zachorowaniu na raka jelita grubego.

To jak to jest z tymi kaloriami?

100 gram ziemniaków to 77 kcal, więc dietetyczna porcja obiadowa (trzy niewielkie ziemniaczki) to około 160 gram czyli 120 kcal. Ziemniaki nie są więc aż tak kaloryczne jak mogłoby się zdawać. Oczywiście podana wartość kaloryczna dotyczy tylko „suchych” kartofli- ugotowanych i zaserwowanych. Warto więc pamiętać, że każdy „dodatek” może znacznie zwiększyć kaloryczność naszego obiadu. Jeżeli więc chcesz jeść zdrowo możesz zapomnieć o skwarkach, sosach, masełku, frytkach czy kluskach.

Plus dodatki plus kalorie

Chcemy zaprezentować jak zmieniają się wartości kaloryczne porcji ziemniaków z różnymi dodatkami:

  • 160 g ziemniaków bez dodatków to, tak jak pisaliśmy wcześniej, jedyne 120 kcal.
  • 160 g ziemniaków z jedna, płaską łyżką masła (nie więcej niż 10g masła) to już 200 kcal.
  • 160 g ziemniaków podanych ze skwarkami (nie więcej niż 10 g) to 200 kcalPuree ziemniaczane:

Puree ziemniaczane t jedna z najczęściej spożywanych form ziemniaków. DO zrobienia puree można wykorzystać masło, jogurt, śmietanę, majonez czy też odrobinę kilku z wymienionych składników. Kaloryczność takiego puree zmienia się zależnie od tego czego używamy to przyrządzenia ziemniaków w ten sposób.

  • 160 g puree z łyżką jogurtu naturalnego 0% (25g) to 135 kcal.
  • 160 g puree z łyżką śmietany 18% (25g) to około170 kcal.
  • 160 g puree z łyżką masła (10g) to już 200 kcal.
  • 160 g puree z łyżką majonezu (nie więcej niż 25g) to aż 280 kcal!

Kluski śląskie:

To niestety prawdziwa bomba kaloryczna. Jeżeli chcemy zrobić kluski śląskie z standardowej porcji ziemniaków (160g) i 50 g mąki ziemniaczanej (ok 180 kcal) to porcja klusek będzie miała około 300 kcal. Oczywiście mówimy o „suchych” kluskach- bez masła czy sosu.

Frytki:

O frytkach każda osoba na diecie powinna zapomnieć. Ziemniaki smażone na głębokim tłuszczu tracą wszelkie wartości odżywcze i stają się pustymi kaloriami. Warto jednak wiedzieć, że różne rodzaje frytek mają różną kaloryczność, i tak:

  • Frytki z mrożonki (250g) to aż 575 kcal!
  • Frytki domowej roboty, pieczone w piekarniku bez dodatku tłuszczu (250g) to około 193 kcal.
  • Różyczki ziemniaczane (25g) to 193 kcal.
  • Ziemniaki z piekarnika bez dodatku tłuszczu (250g) to 193 kcal.

Podsumowanie:

Ziemniaki nie są wcale tak tuczące jak się powszechnie sądzi. Odpowiednio przygotowane i bez tuczących dodatków takich jak masło, śmietana czy sosy stanowią całkiem dobre dodatek do obiadu. Przestrzegając pewnych zasad można będąc na diecie, pozwolić sobie na jedzenie ziemniaków nawet codziennie . Pamiętajmy jednak, że chipsy, frytki czy kluski śląskie są już bardzo tuczące. Warto zamiast nich wybierać ziemniaki gotowane w mundurkach, na parze lub pieczone bez dodatku tłuszczu. Nie daj się zwieść mitom na temat kaloryczności kartofli- są mocno przesadzone!

Ziemniaki- czy są AŻ tak tuczące?
5 (100%) 1 vote
Może ci się spodobać również