Zakup auta – droga przez mękę?

Zakup auta tradycyjnie w naszym kraju uważany jest za zło konieczne. Z braku odpowiednich funduszy często jesteśmy zmuszeni wertować najtańsze egzemplarze na rynku, co tylko potęguje frustrację, gdyż właśnie one są najbardziej podatne na ukryte koszty dodatkowych napraw w przyszłości. Sprawdza się więc mądrość ludowa mówiąca, że ludzi biednych nie stać na tanie rzeczy. Na szczęście wielu ekspertów, zawodowo zajmujących się oględzinami używanych samochodów, ze satysfakcją stwierdza, że rynek samochodowy w Polsce zmierza jednak ku poprawie. Sprzedający coraz częściej nie kłamią przy podawaniu przebiegu, wprost mówią także o powypadkowej przeszłości. Mimo to, zawsze miejmy się na baczności. Niezależnie od zakładanego budżetu, jest kilka elementów absolutnie koniecznych do sprawdzenia przy oględzinach auta. Oto niektóre z nich.

Na co zwrócić uwagę we wnętrzu
– Stan zużycia tapicerki, kierownicy, gałki zmiany biegów. Ich nadmierne zużycie przy niedużym przebiegu sugeruje, że licznik mógł zostać cofnięty. Miejmy na uwadze, iż wiele dobrze utrzymanych pojazdów z przebiegami sięgającymi nawet 500 – 600 tys kilometrów często może pochwalić się tapicerką niemal w stanie salonowym, toteż podejrzane wytarcia, wypłowienia i przedarcia niewspółmierne do stanu licznika powinny od razu zapalić w naszej głowie lampkę ostrzegawczą.
– Ślady na zaślepkach / zatyczkach od poduszek powietrznych. Znaki świadczące o rozkręcaniu można spotkać na słupkach bocznych, kolumnie kierownicy, czy w schowku. Często podczas wymiany wystrzelonych poduszek mechanicy zostawiają widoczne na zatyczkach mikrouszkodzenia, powstałe w wyniku użycia śrubokręta.
– Podsufitka. Jej nierównomierne opadanie w okolicach słupków może być spowodowane wcześniejszą wymianą.

Na co zwrócić uwagę na zewnątrz pojazdu
– Daty widniejące na reflektorach oraz szybach. Daty niekoniecznie muszą być tożsame z momentem produkcji auta, ponieważ reflektory, tudzież szyby często produkowane są kilka miesięcy przed ich montażem. Muszą być natomiast spójne z pozostałymi. Jeżeli natomiast któraś z szyb, bądź jeden z reflektorów, wyprodukowane były kilka lat po pierwszej rejestracji auta to możemy być pewni, że coś jest nie tak.
– Miernik grubości powłoki lakierniczej. Podstawa każdych oględzin. W przypadku aut ocynkowanych naszą uwagę powinny zwrócić ogniska rdzy. Rdza nie ma prawa mieć miejsca w aucie fabrycznie zabezpieczonym przed korozją!
– Warto rozkodować numer VIN. Dzięki niemu możemy sprawdzić, czy w aucie były wymieniane takie elementy, jak zderzaki, bądź też… kolor nadwozia. Rocznik X, a na sobie ma zderzak wprowadzony dopiero w roczniku Y? W nowoczesnych autach taka niekonsekwencja jest niemożliwa, toteż wszelkie podejrzenia spadają na właściciela auta.

Dokumenty – tu także trzeba mieć się na baczności!
Bardzo ważna jest konstrukcja umowy. Czy kupujemy bezpośrednio od właściciela, czy przekazana nam zostanie teczka pełna umów kupna – sprzedaży od kilku poprzednich posiadaczy? W przypadku problemów, może się okazać, że zmuszeni będziemy jeździć setki kilometrów, aby uzyskać podpis osoby, która pojazdu nie widziała od kilkunastu lat!

opony.czesciauto24.pl

Może ci się spodobać również

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.