Nie daj się wiosennemu przesileniu. Sprawdź, jak w pełni cieszyć się wiosną!

Nie daj się wiosennemu przesileniu. Sprawdź, jak w pełni cieszyć się wiosną!
5 (100%) 1 vote

Po długiej i mroźnej zimie, którą w większości spędzamy w domu na kanapie, nadchodzi cudowny czas, kiedy słońce coraz śmielej wygląda zza chmur. Chyba nie ma osoby, która nie czekałaby z utęsknieniem na wiosnę! Wszystko budzi się do życia, dni stają się dłuższe, promienie słońca cieplejsze, na zewnątrz jest coraz bardziej zielono i przyjemnie. Tak cudowna aura powinna dodawać nam energii i chęci do działania, tymczasem… odnotowujesz spore osłabienie, senność, złe samopoczucie? Sądzisz, że są to oznaki przemęczenia, bo może ostatnio zbyt dużo pracujesz i czymś się stresujesz? A może to wszechogarniające uczucie osłabienia interpretujesz jako objaw jakiejś infekcji? To zaledwie kilka z wielu możliwych wyjaśnień. Często zapominamy o tym, które jest najbardziej prawdopodobne – przesilenie wiosenne. Jak rozpoznać objawy przesilenia? Jak wzmocnić osłabiony organizm, aby nie dać się tej przedziwnej przypadłości i móc w pełni cieszyć się wiosną? Sprawdź już teraz!

Przesilenie wiosenne – objawy, które powinny Cię zaniepokoić

Warto najpierw nadmienić, czym w ogóle jest owo przesilenie wiosenne. Najogólniej rzecz ujmując, jest to specyficzny czas, który następuje wraz z nadejściem wiosny. Dochodzi do ogromnych zmian w przyrodzie – temperatura gwałtownie wzrasta, dochodzi do jej skosów, zmienia się ciśnienie i wilgotność powietrza. Dzień się znacząco wydłuża, nasłonecznienie jest większe.

Teoretycznie przynajmniej część z tych objawów powinna nas cieszyć i pozytywnie nastrajać, ale organizm jest niestety nieco innego zdania… Wszystko to wymusza na nim szybkie przystosowanie się do nowych warunków. Nie jest to proste, bowiem po zimie organizm jest uśpiony i osłabiony. Tak naprawdę nie możesz nad tym wszystkim zapanować w stu procentach – pamiętaj, że wszyscy jesteśmy częścią natury. Oczywiście przesilenie wiosenne możesz w pewnym stopniu okiełznać i dać sobie tym samym szansę na odrobinę łagodniejsze przejście w nowy, wiosenny tryb, ale o tym za chwilę.

Jakie są objawy przesilenia? Wspomniane już wcześniej ogólne osłabienie, senność, rozdrażnienie, dolegliwości bólowe (np. charakterystyczne bóle głowy na wiosnę, bóle mięśniowe), zwiększona podatność na stres. Wszystkie te oznaki są dość niejednoznaczne i mogą sugerować inne przypadłości, dlatego musisz bacznie obserwować, co dzieje się z Twoim organizmem.

Na przesilenie wiosenne narażeni są wszyscy bez wyjątku, choć istnieją osoby, które znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka. Po pierwsze przesilenie znacznie bardziej dotkliwie dotyka kobiety niż mężczyzn (szczególnie kobiety w okresie menopauzy). Po drugie narażeni są alergicy, którzy borykają się z alergią na rozmaite pyłki roślin.

Jak wygrać z depresją wiosenną?

Przesilenie wiosenne to stan, który trwa najczęściej 2-3 tygodnie. Później zaś wszystko powinno powrócić do normy. Teoretycznie. Wiele zależy tak na dobrą sprawę od kondycji Twojego organizmu. Im bardziej jest on osłabiony, tym dłużej będziesz walczyć z nieprzyjemnymi objawami przesilenia, które zamiast słabnąć, mogą się nasilać.

Najlepszym wyjściem jest oczywiście profilaktyka, którą należy wdrożyć w życie jeszcze przed nadejściem wiosny, ale mało kto z nas to czyni. Najczęściej zaczynamy działać dopiero wtedy, gdy zauważamy wyraźne symptomy osłabienia. Co możesz zrobić?

Absolutnie genialnym rozwiązaniem jest kilkudniowy urlop. Kiedy tylko zauważysz osłabienie organizmu, zwolnij, odpocznij. Nie możesz sobie pozwolić na wyjazd w marcu lub kwietniu? Nie szkodzi. Zaplanuj każdy dzień tak, aby mieć choć chwilę na prawdziwy relaks po pracy – nie jest ważne jakiego rodzaju, ma Ci służyć. Wyjdź na spacer, poczytaj książkę, weź długą kąpiel, idź na saunę, upiecz ciasto… Rób po prostu to, co najbardziej Cię odpręża i pozytywnie nastraja.

Odpoczynek w ciągu dnia to jedno, ale zadbaj też o odpowiednią porcję snu – optymalny czas to 8 godzin. Pamiętaj, że organizm najszybciej i najsilniej regeneruje się właśnie podczas spokojnego, długiego snu.

Przyjrzyj się swojej diecie. Nie chodzi o to, aby od razu ograniczyć kalorie do 1000 dziennie i odnotowywać każdy kęs pokarmu, który wkładasz do ust. Ale zastanów się nad dietą lekkostrawną, ponieważ w czasie zimy w sposób naturalny sięgamy do większe ilości dań mocno kalorycznych i ciężkostrawnych. Warto to zmienić.

Jeżeli wyjątkowo mocno odczuwasz efekty przesilenia, zrób podstawowe badania. Być może masz po zimie liczne niedobory witamin i minerałów. Już sama zmiana diety bardzo wiele pomoże w tym temacie, ale niewykluczone, że przyda się dodatkowa suplementacja. Zacznij działać i nie daj się przesileniu!