Chlorofil w płynie – poznaj jego właściwości

Pojęcie chlorofilu, chyba nikomu współcześnie nie jest obce. Z punktu widzenia biologii, jest to organiczny związek chemiczny występujący w roślinach, algach i bakteriach fotosyntetyzujących. To właśnie on, odpowiedzialny jest za nadawanie roślinom barwy zielonej. Zadaniem chlorofilu jest wychwytywanie światła, przekazywanie informacji na temat pobudzenia odpowiednich receptorów (wyczulonych na światło białek), które pod jego wpływem wytwarzają niezbędną do życia energię. Tak wygląda to od strony roślin. Ale po co trudnić się produkcją chlorofilu w płynie? Chodzi o to, że kiedyś jeden z szalonych naukowców, postanowił przebadać chlorofil pod względem medycznym i niechcący odkrył, że zielony barwnik doskonale sprawdza się jako antyoksydant… Oczywiście, trzeba by być głupcem, żeby nie wykorzystać potencjału w celach medycznych.

Wolne rodniki i antyoksydanty

Oczywiste jest, że organizm człowieka dysponuje wieloma systemami samoobrony, które neutralizują niszczycielską moc wolnych rodników. Wolne rodniki to atomy lub cząsteczki, które mają na swojej powłoce jeden lub więcej niesparowanych elektronów, w związku z czym będą dążyć do oddania go innemu ciału lub przyłączenia kolejnego elektronu. Fakt posiadania niesparowanego elektronu, czyni je substancjami bardzo reaktywnymi, które “czego nie tkną, to popsują”. Dużą grupę wolnych rodników stanowią związki tlenu. Należą tu związki, o których w świecie medycyny i doniesieniach na temat ich wpływu na powstawanie nowotworów, ostatnio jest dość głośno.

Należy tu ozon czy nadtlenek wodoru. Niewątpliwym ich źródłem w organizmach, są same przemiany metaboliczne. Tak, tak… Środowisko i toksyczny świat swoją drogą, ale warto zdać sobie sprawę, że my przecież metabolizujemy, oddychamy, a to wszystko nie odbywa się metodą “za free”. Nasze organelle komórkowe potrzebują do życia tlenu, energii, witamin, substancji odżywczych, a wszystko po to, by móc sprostać swemu zadaniu. Warto wiedzieć, że nie wszystko co mu dostarczymy zostanie jednak, wzorowo i w pełni wykorzystane. Metabolity oddychania komórkowego gdzieś muszą znaleźć swoje miejsce, trzeba je gdzieś ulokować albo wydalić.

Podobnie, jak niektóre zniszczone, zdeformowane lub nieprawidłowo złożone białka. Właśnie dlatego powstał szereg systemów zajmujących się utylizacją lub ponownym wykorzystaniem metabolitów komórkowych. Za sprawny rozkład niepotrzebnych związków odpowiedzialne są lizosomy, czyli niewielkie pęcherzyki, zamieszczone wewnątrz komórki, które zjadają to, co niepotrzebne. Fakt istnienia takowego systemu, nie oznacza jednak, że wszystko można strawić, wszystko można sprawnie zmetabolizować, bez powstawania nadprogramowych niechcianych substancji. Wymienione wyżej, wolne rodniki lubią przyczepić się do delikatnych błoniastych struktur wewnątrz naszych komórek. Najbardziej narażone jest jąderko, zawierające cenną informację genetyczną oraz błony komórkowe. Najgorszym z możliwych scenariuszy jest to, że wolny rodnik, celem oddania elektronu może przyczepić się, do którejś z zasad budujących nasz DNA. Dlaczego? Chodzi o to, że powstanie wówczas błąd w DNA.

O ile, sytuacja dotyczy jakiegoś mało istotnego procesu, wszystko jest ok, ale jeśli mutacji ulegnie odcinek odpowiedzialny za różnicowanie komórek, pojawia się błąd dotyczący ich powstawania. Wyobraź sobie, że w miejscu komórek wątroby, nagle pojawią się komórki tkanki mięśniowej, albo włosy… Brzmi może mało sensownie, ale jednak, prawdziwie. Początkowo, sytuacja ma się nie najgorzej, bo przecież żaden narząd nie umiera od razu. Z biegiem czasu jednak, komórki odkrywają, że w nowym miejscu jest im dobrze, więc czemu miałyby nie wykorzystywać położenia w jakim się znalazły… Nabierają nowych cech, stają się przebiegłe, agresywne i niedługo poczynają kolonizować miejsca, przewidziane dla innego typu tkanki. Tak powstają nowotwory za sprawą wolnych rodników.

Jak chlorofil w płynie może uratować organizm przed nowotworem?

Aby, zneutralizować wolny rodnik potrzebna będzie substancja, która spowoduje oddanie dla rodnika elektronu, albo zabierze mu go, tak by ten stał się obojętny. W sensie, że będzie niereaktywny. Nie przyczepi się wówczas do żadnej struktury i niczego nie uszkodzi.

Aby, uratować organizm potrzebne staje się coś, co sprawi, że wolny rodnik, przestanie być “cząsteczką zła” i w postaci utrwalonej zostanie wydalony z organizmu. Istnieje szereg substancji w otoczeni, nazywanych antyoksydantami, które znakomicie radzą sobie z problemem. Należy ty witamina E, niektóre olejki, oleje, nawet zwykła melatonina na spanie. Nic nie jest jednak, dość skuteczne by dać 100% gwarancji ochrony. Najnowsze badania kliniczne dowodzą jednak, że nic nie działa tak dobrze jak chlorofil. Okazuje się, że rewelacyjnie wyłapuje wolne rodniki.

Nie ma się co dziwić. W końcu w tych celach został stworzony przez naturę. Zauważmy, że działanie chlorofilu w ciałach roślinnych opiera się na mechanizmie kwantowym. Związane jest z obecnością światła i wybijania elektronu. Pochłonięcie przez roślinę np. światła czerwonego powoduje przejście do tzw. “stanu wzbudzonego”. Stan wzbudzenia przekazywany jest z jednej cząsteczki na drugą, i tak za sprawą reakcji łańcuchowej, sygnał dociera do centrum reakcji. Tutaj wybijany jest elektron i dochodzi do szeregu innych reakcji. Sprawa jest zatem oczywista. To nic innego. jak właśnie chlorofil stanowi idealną formę do niszczenia wolnych rodników. Skoro wykorzystuje go natura, człowiek też może!

f-nature-s-sunshine-chlorofil-w-plynie-476ml Chlorofil w płynie - poznaj jego właściwościChlorofil w płynie
Kliknij TUTAJ!

Oczywiście, chlorofil wykazuje całą gamę dobroczynnych wpływów. Nie chodzi wyłącznie o nowotwory, ale i o miażdżycę, choroby serca, cukrzycę, schorzenia neurodegradacyjne (Alzheimer, demencja starcza, stwardnienie rozsiane, pląsawica Huntigtona, padaczki, lekooporny zespół Dravet), infekcje, alergie, reumatoidalne zapalenie stawów. Pomaga w nieżytach.

Gdzie znajdę chlorofil?

Barwniki z grupy karotenoidów znajdują się głównie w warzywach. Najlepiej jest znaleźć te ekologiczne, by nie przyjmować antyoksydantów razem z wolnymi rodnikami obecnymi w darach natury z uwagi na fakt, że są pryskane. Poza tym, najważniejsze jest by przyjmować je w odpowiednim, wysokim stężeniu. Właśnie dlatego, poleca się stosowanie bezpośrednio chlorofilu, tzn.: chlorofilu w płynie, wyizolowanego z roślin i odpowiednio rozcieńczonego.

Chlorofil w płynie – poznaj jego właściwości
5 (100%) 2 votes
Może ci się spodobać również

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.