Bimatoprost – kontrowersyjny składnik odżywek do rzęs

Jednym z głównych składników leków na jaskrę jest bimatoprost. Jednakże ten sam składnik można znaleźć w kultowych odżywkach na porost rzęs. Wiele osób właśnie z tego powodu rezygnuje z ich używania, ponieważ ma duże obawy czy ten składnik, który jest przecież lekarstwem nie zaszkodzi zdrowym oczom. Niestety na temat tej substancji narosło wiele mitów, przez które nawet pacjenci chorujący na jaskrę odmawiają przyjmowania tego preparatu. Kto ma rację? Czy odżywki na porost rzęs faktycznie mogą szkodzić zdrowym oczom?

Czym jest bimatoprost?

Bimatoprost to organiczny związek chemiczny. Jest to syntetyczny prostamid, który do złudzenia przypomina w działaniu naturalne prostaglandyny. Dlatego też najczęściej wykorzystywany jest w kroplach do oczu mających za zadanie obniżać ciśnienie śródgałkowe i okołogałkowe przez zwiększenie odpływu cieczy wodnistej z oka, zwłaszcza u osób chorujących na jaskrę. Jednakże efektem ubocznym stosowania bimatoprostu jest porost rzęs i ich przyciemnienie, dlatego zaczęto stosować go do celów kosmetycznych u pacjentów z utratą rzęs lub brwi w wyniku różnych zdarzeń m.in. chemioterapii.

Jako lek bimatoprost działa dopiero po 4 h od zakropienia oczu, a jego maksymalny czas działania to nawet 24 godziny. Jednakże lek ten nie powoduje zmian w rytmie serca czy układzie krwionośnym. Mimo, że zmienia ciśnienie w gałce oka to nie wpływa na zmianę ciśnienia tętniczego. Po podaniu jako krople do oka przenika do rogówki i twardówki. Jednakże nie kumuluje się w organizmie, a w 88% wiąże się z białkami osocza. Okazuje się jednak, że wydalany z organizmu jest przez przesączanie nerkowe. Oznacza to, że około 67% dawki wydalane jest z moczem, a około 25% dawki wydalane jest z kałem.

Jako lek na jaskrę bimatoprost został zatwierdzony przez FDA w 2001 roku. Początkowo był składnikiem leku Lumigan, choć tez można znaleźć więcej leków bazujących na tym składniku. Dopiero w 2008 roku FDA zatwierdziło bimatoprost do stosowania w kosmetyce jako środek pobudzający porost rzęs, chociaż jako pierwszy produkt tego typu z pochodną bimatoprostu uważa się Revitalash wypuszczony na rynek w 2006 roku, czyli dwa lata przed zaakceptowaniem tego składnika przez FDA do użytku w kosmetologii.

Zatwierdzony środek kosmetyczny przez FDA nosił nazwę Latisse i zawierał aż 0,03% bimatoprostu aczkolwiek wydawany był na receptę. Natomiast w Polsce można go kupić bez recepty, jednakże jest to obecnie najdroższa odżywka do rzęs na rynku, ponieważ sprowadzana jest ze Stanów Zjednoczonych. Jeszcze przed Latisse na rynku odżywek na porost rzęs ukazał się Revitalash, który jest obecnie nawet o połowę tańszy niż Latisse i również powszechnie dostępny. Revitlash to autorski produkt doktora Michaela Brinkenhoffa i zespołu jego chemików oraz lekarzy, którzy opracowali produkt mający wspomóc porost rzęs u osób po chemioterapii. Szybko jednak produkt ten stał się kosmetycznym hitem dostępnym dla wszystkich, którzy chcą mieć długie i gęste rzęsy.

Odżywki do rzęs z bimatoprostem

Na polskim rynku obecnie jest dostępnych o wiele więcej odżywek do rzęs z tym składnikiem. Są to między innymi:

Odżywki te różnią się między innymi resztą składu oraz ceną. Najdroższa z nich kosztuje 450 złotych za 6 ml, a najtańsza 30 zł za 3 ml produktu. Oprócz bimatoprostu lub jego pochodnych w składach odżywek znajdują się też roślinne ekstrakty, oleje, witaminy oraz peptydy. Kompleksowo odżywka do rzęs ma nie tylko sprawić, że zaczną rosnąć szybciej i dłuższe, ale też poprawić ich wygląd, stan i kondycję.

Pożądanym działaniem bimatoprostu w odżywkach do rzęs jest przedłużenie fazy wzrostu rzęsy, czyli anagenu. Jest to pierwsza faza w cyklu wzrostu rzęs. W jednym momencie w tej samej fazie jest aż 1/3 wszystkich rzęs. Oznacza to, że używając odżywki codziennie na raz pobudzi się jedynie 1/3 wszystkich rzęs to aktywnego wzrostu. Dlatego też efekty nie są równomierne. Jednakże zwykle są notowane po 2-3 miesiącach. Środek ten jest na tyle skuteczny, że nawet osoby, które utraciły rzęsy i brwi po chemioterapii lub w wyniku łysienia mogą liczyć na pobudzenie cebulek i wzrost nowych włosków. Aczkolwiek rzęsy będą wypadać nadal. W ostatniej fazie wzrostu martwe rzęsy są wypychane, aby zrobić miejsce nowym. Z tego też powodu efekty nie są dożywotnie i aby utrzymać super długie i gęste rzęsy trzeba takich preparatów używać przez cały czas.

Skutki niepożądane

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że jak każdy produkt i lek bimatoprost i odżywki do rzęs z bimatoprostem mogą wywoływać alergię. Jednakże jeśli chodzi o stosowanie odżywek najczęściej skutki uboczne pojawiają się u osób, które nie stosują się do zaleceń producenta i nie są dokładne w nakładaniu preparatu. Większość odżywek z bimatoprostem ma specjalny, cienki pędzelek do nakładania produktu jedynie na linii rzęs. Wtedy dostanie się on tylko i wyłącznie do cebulek. Jeśli jednak ktoś niechlujnie nakłada preparat i wkropi go do oka, ale nie przemyje oka wodą, a preparat zostanie w środku to faktycznie może dojść do przekrwienia spojówek, stanu zapalnego, świądu, podrażnienia oczy czy bólu, w tym bólu głowy, które tak często podawane są jako szkodliwe skutki stosowania odżywek do rzęs. Często spotykanym skutkiem ubocznym jest też ciemnienie skóry w miejscu nakładania preparatu lub przebarwienie na żółto. Nie jest to jednak przebarwienie na stałe i powinno ustąpić samo po około miesiącu.

Bimatoprost – kontrowersyjny składnik odżywek do rzęs
5 (100%) 6 votes
Może ci się spodobać również

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.